czwartek, 15 stycznia 2015

goście

Karnawał rozpoczyna się od święta Trzech króli i trwa do środy popielcowej. Dawniej ludzie bardziej bawili się i organizowali różne potańcówki. Teraz ten zwyczaj powoli zanika. W tym okresie piecze się faworki i pączki. Właśnie za trzy dni przyjeżdża do nas brat z żoną. Musze coś wyjątkowego upiec, lecz nie mam ochoty na pączki, bo to dużo pracy. Rzadko przyjeżdżają, ponieważ mieszkają bardzo daleko. Spotykamy się jedynie na święta lub w czasie urlopu wakacyjnego. Z tego powodu chcę ich godnie przyjąć i poczęstować smacznymi  produktami. Właśnie wymyśliłam ciasto na najsmaczniejszych andrutach Dr. Gerarda. Myślę, że będzie im smakowało.
Składniki;
1 margaryna, 4 sztuki jajek, 3/4 cukier 2 szklanki brązowy,  250 ml szklanki mleka, 
2 szklanki mąki plus 3 łyżki proszku do pieczenia 2,5 łyżeczki plus 1 łyżeczka
1 opakowanie cynamonu, 5 białek
6 łyżek cukru, 0,5 szklanki maku
2 kieliszki rumu, i 1 litr śmietany kremówki, 0,5 szklanki cukru pudru, 3 sztuki śmietanki fix, 2 sztuki wafli andrutowych, 1 słoik dżemu z czarnej porzeczki,
Przygotowanie
Margarynę ubić z brązowym cukrem na puszystą masę, pod koniec dodawać po jednym jajku ciągle miksując. Następnie dodać przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia i cynamonem, a na koniec wlać mleko. Zmiksować na gładką masę. Ciasto podzielić na pół i wylać na dwie blaszki Piec ok 25-30 min w temp. 180 C. Białka ubić na sztywno, pod koniec dodając cukier. Mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia i dodać mak. Delikatnie dodać do piany i wymieszać drewnianą łyżką. Na koniec dodać jeszcze rum i lekko wymieszać. Ciasto wyłożyć na tą samą blaszkę i piec ok. 20 min w temp. 180 C.Śmietanę ubić na sztywno, pod koniec ubijania dodać cukier oraz śmietankę fix. Wafle smarujemy dżemem i na waflu umieszczamy ciasto cynamonowe. Masę dzielimy na pół i nakładamy na ciasto cynamonowe, a następnie umieszczamy ciasto bezowe i przykrywamy drugą częścią ciasta cynamonowego. Delikatnie dociskamy by wyrównać ciasto i schładzamy około godziny. Jest naprawdę wykwintne, a przede wszystkim bardzo smaczne. Goście przyjechali w powiększonym składzie. Byli to moi rodzice z czego bardzo ucieszyłam się. Fajnie znów usiąść w rodzinnej atmosferze. Wcześniej przygotowałam sobie sałatkę i wędlinę. Na stole wśród różnych smakołyków położyłam na talerzyku najlepsze biszkopciki Dr. Gerarda. Byłam zadowolona, że moje wysiłki zostały docenione. Mężczyźni chyba nie lubią długo siedzieć przy stole, bo wyszli oglądać samochód i rozwiązywać problem związany z nim. Mąż jest mechanikiem samochodowym i dlatego korzystając z tej umiejętności pomaga innym. Przynosi mu to satysfakcję.     

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz