W niedzielę całą rodziną pojechaliśmy do mojej mamy na
kawę.Gdy szliśmy na stację kolejową,mijaliśmy mały sklep spożywczy.Córka
zauważyła na wystawie kruche wafelki i czekoladę mleczną firmy Dr Gerard. Ładne
opakowanie produktu zachęcało do kupienia.Spieszyliśmy się na pociąg i z żalem
musieliśmy odmówić sobie kupna tych słodyczy.Gdy przyjechaliśmy do Gdyni padał
deszcz i wiał wiatr.Do mamy weszliśmy zmoknięci i zziębnięci.Kiedy mama
zobaczyła nas,zawołała – zaraz wstawiam wodę na kawę to się rozgrzejecie.Gdy
zasiedliśmy do stołu,do świeżo zaparzonej kawy,mama wyciągnęła z szafki i
postawiła na stół słodycze.Z radością zobaczyliśmy kruche wafelki i
czekoladę mleczną Dr Gerarda. Córka gdy to zobaczyła to z
radością krzyknęła – babciu,babciu to najlepsze wafelki i najsmaczniejsza
czekolada.Szybko sięgnęła po wafelek i z przyjemnością zaczęła go
chrupać.Mrucząc zaczęła głaskać brzuszek mówiąc –babciu,babciu jakie te wafelki
są pyszne.Wziąłem jeden wafelek i ugryzłem.To najsmaczniejszy wafelek jakikolwiek
jadłem.Żona sięgnęła po czekoladę ugryzła i zaczęła jeść .Z zachwytem zaczęła
mówić –jaka pyszna czekolada,cudownie rozpływa się w ustach,od razu poprawił mi
się humor.Następnie zrobiła coś dziwnego,ułamała dwie kostki czekolady i
zanurzyła je w gorącej kawie,tak rozpuszczoną czekoladę włożyła do ust.Zauważyłem
zadowolenie na jej twarzy.Najsmaczniejsza mleczna czekolada to lekko
rozpuszczona w gorącej kawie,powiedziała ponownie zanurzając kostkę w
kawie.Zrobiłem to samo,zanurzyłem kostkę czekolady w kawie i zlizałem
rozpuszczoną czekoladę z kostki.Ten smak wzbudził u mnie zachwyt.Wracając do
domu wstąpiliśmy do sklepu i kupiliśmy kruche wafelki i mleczną czekoladę Dr
Gerarda.
''Karnawał''
Nadszedł okres poświąteczny jest już po świętach Bożego
Narodzenia, okres kiedy wraz z rodziną spotykaliśmy się przy stole. Teraz to
czas karnawału, zabaw i balów. Zapewne w okresie świąt nie na jednym stole jako
poczęstunek do kawy gościły najsmaczniejsze biszkopty Dr Gerarda. Spotkaniom
tym zapewne też towarzyszyły długie rozmowy na różne tematy i prawdopodobnie
także kulinarne. I cieszy, że biszkopty były jako jedne z tych dodatków do
świętowania. Uśmiechnięte buzie i radosna rodzina to coś co udziela się w
okresie świąt. Zapewne każda pani domu starała się aby jej dania były jak
najsmaczniejsze, a biszkopty Dr Gerarda to zapewniały. Aby zapewnić gusta gości
ciastka te gospodynie podają z różną polewą, jedne przekładają je marmoladą, a
to znowu inne podają bez niczego. Dzieci z utęsknieniem czekają na święta ,a
biszkopty to dla nich przysmak. Ten złocisty krążek daje im wiele radości i
energii do zabaw .Teraz jak już wspomniałem to czas karnawału, panie i panowie
będą się bawić na balach lub na prywatkach. Nowe kreacje i fryzury będą
zaprzątać paniom głowę, a gospodarzy balów i prywatek co postawić na stół, tu
na pewno nie powinno zabraknąć najlepszych markiz Dr Gerarda ,ich dwa krążki, a
w środku krem to wspaniała kompozycja smaku.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz