wtorek, 13 stycznia 2015

Karnawał i wizyta u mamy

                                                       ''Wizyta u mamy''

W niedzielę całą rodziną pojechaliśmy do mojej mamy na kawę.Gdy szliśmy na stację kolejową,mijaliśmy mały sklep spożywczy.Córka zauważyła na wystawie kruche wafelki i czekoladę mleczną firmy Dr Gerard. Ładne opakowanie produktu zachęcało do kupienia.Spieszyliśmy się na pociąg i z żalem musieliśmy odmówić sobie kupna tych słodyczy.Gdy przyjechaliśmy do Gdyni padał deszcz i wiał wiatr.Do mamy weszliśmy zmoknięci i zziębnięci.Kiedy mama zobaczyła nas,zawołała – zaraz wstawiam wodę na kawę to się rozgrzejecie.Gdy zasiedliśmy do stołu,do świeżo zaparzonej kawy,mama wyciągnęła z szafki i postawiła na stół słodycze.Z radością zobaczyliśmy kruche wafelki i

czekoladę mleczną Dr Gerarda. Córka gdy to zobaczyła to z radością krzyknęła – babciu,babciu to najlepsze wafelki i najsmaczniejsza czekolada.Szybko sięgnęła po wafelek i z przyjemnością zaczęła go chrupać.Mrucząc zaczęła głaskać brzuszek mówiąc –babciu,babciu jakie te wafelki są pyszne.Wziąłem jeden wafelek i ugryzłem.To najsmaczniejszy wafelek jakikolwiek jadłem.Żona sięgnęła po czekoladę ugryzła i zaczęła jeść .Z zachwytem zaczęła mówić –jaka pyszna czekolada,cudownie rozpływa się w ustach,od razu poprawił mi się humor.Następnie zrobiła coś dziwnego,ułamała dwie kostki czekolady i zanurzyła je w gorącej kawie,tak rozpuszczoną czekoladę włożyła do ust.Zauważyłem zadowolenie na jej twarzy.Najsmaczniejsza mleczna czekolada to lekko rozpuszczona w gorącej kawie,powiedziała ponownie zanurzając kostkę w kawie.Zrobiłem to samo,zanurzyłem kostkę czekolady w kawie i zlizałem rozpuszczoną czekoladę z kostki.Ten smak wzbudził u mnie zachwyt.Wracając do domu wstąpiliśmy do sklepu i kupiliśmy kruche wafelki i mleczną czekoladę Dr Gerarda.

                                                                 ''Karnawał''

Nadszedł okres poświąteczny jest już po świętach Bożego Narodzenia, okres kiedy wraz z rodziną spotykaliśmy się przy stole. Teraz to czas karnawału, zabaw i balów. Zapewne w okresie świąt nie na jednym stole jako poczęstunek do kawy gościły najsmaczniejsze biszkopty Dr Gerarda. Spotkaniom tym zapewne też towarzyszyły długie rozmowy na różne tematy i prawdopodobnie także kulinarne. I cieszy, że biszkopty były jako jedne z tych dodatków do świętowania. Uśmiechnięte buzie i radosna rodzina to coś co udziela się w okresie świąt. Zapewne każda pani domu starała się aby jej dania były jak najsmaczniejsze, a biszkopty Dr Gerarda to zapewniały. Aby zapewnić gusta gości ciastka te gospodynie podają z różną polewą, jedne przekładają je marmoladą, a to znowu inne podają bez niczego. Dzieci z utęsknieniem czekają na święta ,a biszkopty to dla nich przysmak. Ten złocisty krążek daje im wiele radości i energii do zabaw .Teraz jak już wspomniałem to czas karnawału, panie i panowie będą się bawić na balach lub na prywatkach. Nowe kreacje i fryzury będą zaprzątać paniom głowę, a gospodarzy balów i prywatek co postawić na stół, tu na pewno nie powinno zabraknąć najlepszych markiz Dr Gerarda ,ich dwa krążki, a w środku krem to wspaniała kompozycja smaku.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz