piątek, 16 stycznia 2015

MAJOWY PIKNIK



W majową sobotę przed gmachem miejskiej biblioteki w naszym mieście miał miejsce piknik rodzinno- integracyjny. Starsi i młodsi uczestnicy tej imprezy przekonali się, że wiosna jest bardzo dobrym czasem do  wspólnej zabawy. Plac, na którym wszystko się działo zamienił się w miejsce, gdzie czuło się rodzinną atmosferę. Z zaproszenia skorzystały dzieci Polskiego Związku Niewidomych, Polskiego Związku Głuchych oraz najmłodsi uczestnicy świetlic środowiskowych w naszej nadmorskiej miejscowości.
Majowy piknik okazał się wspaniałą rozrywką, dla wszystkich, którzy brali w nim udział.
Chociaż sprostać małym uczestnikom nie było wcale rzeczą prostą, przecież dzieci bywają czasem naprawdę wymagające. Organizatorzy musieli zagwarantować im odpowiednią atmosferę, zaplanować dobrą zabawę i przygotować menu, które każdemu będzie smakowało. Całe rodzinne spotkanie rozpoczęło się uroczystym przywitaniem, po czym zaraz przystąpiono do wspólnej zabawy.
Tutaj wyróżniła się niezwykle sympatyczna pani pedagog, która niczym zawodowy wodzirej poprowadziła wszystkich do tańca. Następnym punktem programu był konkurs toczenia piłki lekarskiej pod nogami, gdzie chętni mogli popróbować swoich sił. O dziwo nawet dziewczęta wykazały się niezłą siłą i klasą. Dużo emocji wzbudziła także kolejna runda sportowych zmagań. Było to przeciąganie liny. Podczas tej konkurencji praktycznie na każdej twarzy można było zauważyć uśmiech.
Sportowym zabawom przez cały czas towarzyszyły również inne atrakcje  np. malowanie farbkami twarzy, hula hop, skakanie na trampolinie, czy zbijanie kręgli. Najmłodsi bawili się razem         z rodzicami, biorąc udział w różnych grach i quizach prowadzonych przez wolontariuszy. Rodzinny piknik okazał się też wspaniałą okazją, aby podszkolić swój talent plastyczny. Ktokolwiek chciał, mógł korzystać z bloków mazaków, ołówków i kredek. Biegi z łyżeczką, i w workach, to tylko niektóre                z konkurencji, w których każdy mógł wziąć udział.
W czasie całej imprezy nie było żadnego momentu, żeby ktoś się nudził, czy siedział bezczynnie. Obserwując uczestników widziałam, że naprawdę każdy był zadowolony.
Pogoda bardzo dopisała, wszyscy się świetnie bawili. Atmosfera była rewelacyjna. Na zakończenie odbył się wspólny grill, w rolę kucharza wcielił się jeden z wychowawców. Dla każdego przygotowano kiełbaski i napoje chłodzące. Nie zabrakło naturalnie dużej ilości słodyczy, podarowanych przez sponsorów. Były to produkty DR GERARDA.
Prawdę mówiąc zetknęłam się wtedy z tymi wyrobami po raz pierwszy, nigdy wcześniej ich               nie próbowałam. Muszę przyznać, że ku mojemu zdziwieniu była to NAJLEPSZA MLECZNA CZEKOLADA I NAJSMACZNIEJSZE KRUCHE WAFELKI, jakie w życiu jadłam.
Słodycze wprowadziły jeszcze bardziej słodki klimat. Produkty DR GERARDA wywołały najwięcej uśmiechu na dziecięcych twarzach. Młodzi uczestnicy nie spodziewali się takiej uczty.
W tym miejscu warto wspomnieć, iż ich kultura osobista była bardzo wysoka, gdyż                 po skończonym pikniku nie było na ziemi żadnego papierka.
Jak widać okazuje się, że wcale nie trzeba przesiadywać przed telewizorem, czy ekranem komputera. Wiosna i odpowiednie miejsce pozwolą przeżyć wspaniałe chwile, spędzone na świeżym powietrzu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz