W majową sobotę przed gmachem
miejskiej biblioteki w naszym mieście miał miejsce piknik rodzinno-
integracyjny. Starsi i młodsi uczestnicy tej imprezy przekonali się, że wiosna
jest bardzo dobrym czasem do wspólnej
zabawy. Plac, na którym wszystko się działo zamienił się w miejsce, gdzie czuło
się rodzinną atmosferę. Z zaproszenia skorzystały dzieci Polskiego Związku
Niewidomych, Polskiego Związku Głuchych oraz najmłodsi uczestnicy świetlic
środowiskowych w naszej nadmorskiej miejscowości.
Majowy piknik okazał się
wspaniałą rozrywką, dla wszystkich, którzy brali w nim udział.
Chociaż sprostać małym uczestnikom nie było wcale rzeczą
prostą, przecież dzieci bywają czasem naprawdę wymagające. Organizatorzy musieli
zagwarantować im odpowiednią atmosferę, zaplanować dobrą zabawę i przygotować
menu, które każdemu będzie smakowało. Całe rodzinne spotkanie rozpoczęło się
uroczystym przywitaniem, po czym zaraz przystąpiono do wspólnej zabawy.
Tutaj wyróżniła się niezwykle sympatyczna pani pedagog,
która niczym zawodowy wodzirej poprowadziła wszystkich do tańca. Następnym
punktem programu był konkurs toczenia piłki lekarskiej pod nogami, gdzie chętni
mogli popróbować swoich sił. O dziwo nawet dziewczęta wykazały się niezłą siłą
i klasą. Dużo emocji wzbudziła także kolejna runda sportowych zmagań. Było to
przeciąganie liny. Podczas tej konkurencji praktycznie na każdej twarzy można
było zauważyć uśmiech.
Sportowym zabawom przez cały czas
towarzyszyły również inne atrakcje np.
malowanie farbkami twarzy, hula hop, skakanie na trampolinie, czy zbijanie
kręgli. Najmłodsi bawili się razem z rodzicami, biorąc udział w różnych
grach i quizach prowadzonych przez wolontariuszy. Rodzinny piknik okazał się też
wspaniałą okazją, aby podszkolić swój talent plastyczny. Ktokolwiek chciał, mógł
korzystać z bloków mazaków, ołówków i kredek. Biegi z łyżeczką, i w workach, to
tylko niektóre z
konkurencji, w których każdy mógł wziąć udział.
W czasie całej imprezy nie było
żadnego momentu, żeby ktoś się nudził, czy siedział bezczynnie. Obserwując
uczestników widziałam, że naprawdę każdy był zadowolony.
Pogoda bardzo dopisała, wszyscy się świetnie bawili.
Atmosfera była rewelacyjna. Na zakończenie odbył się wspólny grill, w rolę
kucharza wcielił się jeden z wychowawców. Dla każdego przygotowano kiełbaski i
napoje chłodzące. Nie zabrakło naturalnie dużej ilości słodyczy, podarowanych
przez sponsorów. Były to produkty DR GERARDA.
Prawdę mówiąc zetknęłam się wtedy z tymi wyrobami po raz
pierwszy, nigdy wcześniej ich nie próbowałam. Muszę przyznać,
że ku mojemu zdziwieniu była to NAJLEPSZA MLECZNA CZEKOLADA I NAJSMACZNIEJSZE
KRUCHE WAFELKI, jakie w życiu jadłam.
Słodycze wprowadziły jeszcze bardziej słodki klimat.
Produkty DR GERARDA wywołały najwięcej uśmiechu na dziecięcych twarzach. Młodzi
uczestnicy nie spodziewali się takiej uczty.
W tym miejscu warto wspomnieć, iż
ich kultura osobista była bardzo wysoka, gdyż po skończonym pikniku nie było
na ziemi żadnego papierka.
Jak widać okazuje się, że wcale nie trzeba przesiadywać
przed telewizorem, czy ekranem komputera. Wiosna i odpowiednie miejsce pozwolą
przeżyć wspaniałe chwile, spędzone na świeżym powietrzu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz