Grzegorz ma 30 lat, jest
lekarzem. Pracuje w znanej klinice na południu Polski. Praca daje mu satysfakcję, jest z niej
bardzo zadowolony. Pacjenci raczej go chwalą, ma dosyć dobrą opinię. Mężczyzna mieszka
w wynajętym mieszkaniu na peryferiach miasta. Zaplanował, że w tym roku kupi
własną kawalerkę. Jednak ze względu na problemy, jakie ostatnio się pojawiły,
postanowił odłożyć to na bardziej
odpowiedni moment. Młody lekarz uważa iż na wszystko przyjdzie czas.
Jeszcze nie jest żonaty, pół roku temu poznał bardzo miłą
dziewczynę. Marta jest studentką medycyny, jej dom rodzinny znajduje się w
małej miejscowości pod Warszawą. Oboje stanowią zgodną parę.
Dotąd spotykali się na gruncie neutralnym. Głównie w parku,
w kinie, czy w kawiarni. Często też chodzili na wspólne obiady, a wieczorami
czasem na kolację. Mieli swoje ulubione miejsca, w których widywali się
systematycznie. Jednak nadszedł czas, kiedy Grzegorz postanowił zaprosić Martę do siebie. Pomyślał, że zrobi jej miłą
niespodziankę, naturalnie w postaci romantycznej kolacji. Chcąc zabłysnąć przed
partnerką, zabrał się za porządki, ale niestety w tym dniu prześladował go
pech.
Już od samego rana wziął się do
pracy, rozpoczął ją od małego prania. Pościel, firankę i inne rzeczy wrzucił do
pralki, którą kupił dopiero tydzień wcześniej. Jeszcze zbytnio się z nią nie
zapoznał, za bardzo nie potrafił jej obsługiwać. Nastawił, jak mu się wydawało
odpowiedni program, następnie zadowolony i pełen entuzjazmu poszedł ogarnąć
łazienkę. Niestety przy myciu wanny poślizgnął się, a lustro wraz z półką spadło na podłogę,
rozbijając się na drobne kawałki. Cóż było robić, posprzątał rozbite szkło i
wyszedł z łazienki, aby odpocząć. Na szczęście do przyjścia jego dziewczyny
zostało jeszcze dużo czasu.
Stało teraz przed nim największe
zadanie przygotowanie kolacji. Pospieszył więc do kuchni, żeby zająć się
przyrządzeniem lubianej przez wszystkich potrawy. Robił ją po raz pierwszy.
Myślał, że poradzi sobie z tym bez żadnego problemu. Zrobić
spaghetti to przecież nic trudnego. To było ulubione danie Marty, więc chciał
sprawić jej przyjemność. Niestety ponieważ zasiedział się zbyt długo przed
telewizorem musiał ponieść konsekwencje. Rozgotowany makaron nie wróżył nic
dobrego, dobrze, że w szafce znalazł jeszcze jedną paczkę. Sytuacja była
uratowana.
Z sosem nie było już żadnej przygody, spaghetti nawet mu się
udało.
Na koniec pozostało tylko
wstawienie brudnych naczyń do zmywarki, co uczynił w dużym pośpiechu. Jak się
później okazało zastosował nieodpowiedni środek, ponieważ ze zmywarki zaczęła
wydobywać się piana. Po wyciągnięciu prania z pralki był zszokowany. Biała firanka
przypominała mozaikową makatkę. Zostawił to wszystko i usłyszał dzwonek do
drzwi.
Kiedy zobaczył Martę w progu, zmartwił
się trochę ponieważ przypomniał sobie, że nie kupił żadnego ciasta, a jego
dziewczyna zawsze lubiła zjeść coś słodkiego.
Kolacja okazała się świetna, ale Marta też miała
niespodziankę. Po jedzeniu wyciągnęła z plecaka słodycze DR GERARDA. NAJLEPSZE MARKIZY
I NAJLEPSZE RURKI WAFLOWE doskonale smakowały do wiśniowej herbaty. Wieczór skończył
się miło i sympatycznie, a wyroby DR GERARDA towarzyszyły im odtąd przy każdej
kolacji.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz