wtorek, 13 stycznia 2015

PRZYGOTOWANIA DO RANTKI



Grzegorz ma 30 lat, jest lekarzem. Pracuje w znanej klinice na południu Polski. Praca daje                    mu satysfakcję, jest z niej bardzo zadowolony. Pacjenci raczej go chwalą, ma dosyć dobrą opinię. Mężczyzna mieszka w wynajętym mieszkaniu na peryferiach miasta. Zaplanował, że w tym roku kupi własną kawalerkę. Jednak ze względu na problemy, jakie ostatnio się pojawiły, postanowił odłożyć        to na bardziej odpowiedni moment. Młody lekarz uważa iż na wszystko przyjdzie czas.
Jeszcze nie jest żonaty, pół roku temu poznał bardzo miłą dziewczynę. Marta jest studentką medycyny, jej dom rodzinny znajduje się w małej miejscowości pod Warszawą. Oboje stanowią zgodną parę.
Dotąd spotykali się na gruncie neutralnym. Głównie w parku, w kinie, czy w kawiarni. Często też chodzili na wspólne obiady, a wieczorami czasem na kolację. Mieli swoje ulubione miejsca, w których widywali się systematycznie. Jednak nadszedł czas, kiedy Grzegorz postanowił zaprosić Martę             do siebie. Pomyślał, że zrobi jej miłą niespodziankę, naturalnie w postaci romantycznej kolacji. Chcąc zabłysnąć przed partnerką, zabrał się za porządki, ale niestety w tym dniu prześladował go pech.
Już od samego rana wziął się do pracy, rozpoczął ją od małego prania. Pościel, firankę i inne rzeczy wrzucił do pralki, którą kupił dopiero tydzień wcześniej. Jeszcze zbytnio się z nią nie zapoznał, za bardzo nie potrafił jej obsługiwać. Nastawił, jak mu się wydawało odpowiedni program, następnie zadowolony i pełen entuzjazmu poszedł ogarnąć łazienkę. Niestety przy myciu wanny poślizgnął się,        a lustro wraz z półką spadło na podłogę, rozbijając się na drobne kawałki. Cóż było robić, posprzątał rozbite szkło i wyszedł z łazienki, aby odpocząć. Na szczęście do przyjścia jego dziewczyny zostało jeszcze dużo czasu.
Stało teraz przed nim największe zadanie przygotowanie kolacji. Pospieszył więc do kuchni, żeby zająć się przyrządzeniem lubianej przez wszystkich potrawy. Robił ją po raz pierwszy.
Myślał, że poradzi sobie z tym bez żadnego problemu. Zrobić spaghetti to przecież nic trudnego.       To było ulubione danie Marty, więc chciał sprawić jej przyjemność. Niestety ponieważ zasiedział się zbyt długo przed telewizorem musiał ponieść konsekwencje. Rozgotowany makaron nie wróżył nic dobrego, dobrze, że w szafce znalazł jeszcze jedną paczkę. Sytuacja była uratowana.
Z sosem nie było już żadnej przygody, spaghetti nawet mu się udało.
Na koniec pozostało tylko wstawienie brudnych naczyń do zmywarki, co uczynił w dużym pośpiechu. Jak się później okazało zastosował nieodpowiedni środek, ponieważ ze zmywarki zaczęła wydobywać się piana. Po wyciągnięciu prania    z pralki był zszokowany. Biała firanka przypominała mozaikową makatkę. Zostawił to wszystko i usłyszał dzwonek do drzwi.
Kiedy zobaczył Martę w progu, zmartwił się trochę ponieważ przypomniał sobie, że nie kupił żadnego ciasta, a jego dziewczyna zawsze lubiła zjeść coś słodkiego.
Kolacja okazała się świetna, ale Marta też miała niespodziankę. Po jedzeniu wyciągnęła z plecaka słodycze DR GERARDA. NAJLEPSZE MARKIZY I NAJLEPSZE RURKI WAFLOWE doskonale smakowały       do wiśniowej herbaty. Wieczór skończył się miło i sympatycznie, a wyroby DR GERARDA towarzyszyły im odtąd przy każdej kolacji.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz