wtorek, 13 stycznia 2015

praca magisterska

W tym roku planuje napisać pracę magisterską. Jestem obłożona różnymi książkami. Już mi brak miejsca na biurku. Komputer się buntuje, bo ma mało pamięci. Naładowałam do oporu dużo różnych śmieci. Muszę usunąć niepotrzebne materiały. Według mnie wszystko jest bardzo ważne i nie mam pojęcia z czego mogę zrezygnować. Pewnie przyjdzie mi kupić nowy dysk zewnętrzny. Na dodatek krzesło uległo zniszczeniu chyba muszę schudnąć, albo kupić nowe krzesło do  komputera. Skorzystam z tego drugiego zamówię sobie przez Internet. Tematem przewodnim mojej pracy jest Nowoczesne pracownie technologiczne. To być może ciekawy temat, ale zwlekałam zbyt długo z pisaniem pracy i teraz muszę siedzieć po nocach, by to nadrobić. W ciągu tygodnia mam napisać dwa rozdziały.
Prowadząca pani promotor cierpliwie czeka na moją pracę już od miesiąca, aż mi głupio z tego powodu. Wczoraj  siedziałam  przy komputerze do późna w nocy, bo do godziny trzeciej. W trakcie pisania posilałam się najlepszą mleczną czekoladą Dr.Gerarda. Czekolada zawiera magnez, przeciwdziała depresji oraz zmniejsza podatność na schorzenia układu nerwowego. Przy okazji jest bardzo smaczna. Nie jem dość często, ale jak mam więcej nauki, to zawsze kupuje coś słodkiego.         
W sobotę umówiłam się z koleżanką na godzinny spacer z kijkami. Właściwie, to ona mnie mobilizuje do tego sportu. Jest to fajny sposób na odpoczynek od komputera, a przy okazji zrzucenie zbędnych kilogramów.
Dość szybko nauczyłam się metody chodzenia Nornic walking. Najważniejsze, by kijki były dopasowane do wzrostu. Przy doborze długości kija trzeba zwrócić uwagę na to, czy pomiędzy ramieniem, a przedramieniem ręki trzymającej kij jest kąt prosty. Uchwyt powinien znajdować się na wysokości otwartej. Nordic walking aktywuje 90 procent mięśni człowieka i ma bardzo dobry wpływ właśnie na kręgosłup. Poza tym, to fajne, towarzyskie zajęcie chodząc, można rozmawiać z przyjaciółmi. Marsz z kijkami sprawdza się zarówno na prostym terenie, jak i w górach. Podczas marszu trzeba wysuwać do przodu na przemian lewą rękę i prawą nogę, a potem prawą rękę i lewą nogę. Przed rozpoczęciem treningów robimy krótkie ćwiczenie rozciągające. Po takim wybiegu na kijkach bardziej mogę się skoncentrować i mam większą ochotę do innych zajęć. Po spacerze zaprosiłam koleżankę na kawę.
Do kawy miałam moje najsmaczniejsze rurki waflowe i kostkę waflową, a wszystko to produkcji Dr. Gerarda. Moja przyjaciółka ucieszyła się, bo przepada za tymi słodyczami.
Pokazałam jej moją zaczętą prace magisterską. Razem zastanawialiśmy się nad niektórymi zagadnieniami. Były rzeczy, które jej się nie podobały i razem zmienialiśmy. Prawie przez dwie godziny sprawdzaliśmy pracę. Doradziła mi także, co by napisała w dalszych rozdziałach. Muszę przyznać, że rozmowa zaowocowała dodatkowymi pomysłami. Dobrze mieć kogoś, kto pomoże, chociażby swoją radą.    




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz