W tym roku planuje napisać pracę
magisterską. Jestem obłożona różnymi książkami. Już mi brak miejsca na biurku.
Komputer się buntuje, bo ma mało pamięci. Naładowałam do oporu dużo różnych śmieci. Muszę usunąć
niepotrzebne materiały. Według mnie wszystko jest bardzo ważne i nie mam
pojęcia z czego mogę zrezygnować. Pewnie przyjdzie mi kupić nowy dysk
zewnętrzny. Na dodatek krzesło uległo zniszczeniu chyba muszę schudnąć, albo
kupić nowe krzesło do komputera.
Skorzystam z tego drugiego zamówię sobie przez Internet. Tematem przewodnim
mojej pracy jest Nowoczesne pracownie technologiczne. To być może ciekawy
temat, ale zwlekałam zbyt długo z pisaniem pracy i teraz muszę siedzieć po
nocach, by to nadrobić. W ciągu tygodnia mam napisać dwa rozdziały.
Prowadząca pani promotor cierpliwie czeka na moją pracę już od miesiąca,
aż mi głupio z tego powodu. Wczoraj siedziałam przy komputerze do późna w nocy, bo do godziny
trzeciej. W trakcie pisania posilałam się najlepszą mleczną czekoladą
Dr.Gerarda. Czekolada zawiera magnez, przeciwdziała depresji oraz zmniejsza
podatność na schorzenia układu nerwowego. Przy okazji jest bardzo smaczna. Nie
jem dość często, ale jak mam więcej nauki, to zawsze kupuje coś słodkiego.
W sobotę umówiłam się z
koleżanką na godzinny spacer z kijkami. Właściwie, to ona mnie mobilizuje do
tego sportu. Jest to fajny sposób na odpoczynek od komputera, a przy okazji
zrzucenie zbędnych kilogramów.
Dość szybko nauczyłam
się metody chodzenia Nornic walking. Najważniejsze,
by kijki były dopasowane do wzrostu. Przy doborze długości kija trzeba zwrócić
uwagę na to, czy pomiędzy ramieniem, a przedramieniem
ręki trzymającej kij jest kąt prosty. Uchwyt powinien znajdować się na
wysokości otwartej. Nordic walking aktywuje 90 procent mięśni człowieka i ma bardzo
dobry wpływ właśnie na kręgosłup. Poza tym, to fajne, towarzyskie zajęcie
chodząc, można rozmawiać z przyjaciółmi. Marsz z kijkami sprawdza się zarówno
na prostym terenie, jak i w górach. Podczas marszu trzeba wysuwać do przodu na
przemian lewą rękę i prawą nogę, a potem prawą rękę i lewą nogę. Przed
rozpoczęciem treningów robimy krótkie ćwiczenie rozciągające. Po takim wybiegu
na kijkach bardziej mogę się skoncentrować i mam większą ochotę do innych
zajęć. Po spacerze zaprosiłam koleżankę na kawę.
Do kawy miałam moje
najsmaczniejsze rurki waflowe i kostkę waflową, a wszystko to produkcji Dr.
Gerarda. Moja przyjaciółka ucieszyła się, bo przepada za tymi słodyczami.
Pokazałam jej moją zaczętą prace
magisterską. Razem zastanawialiśmy się nad niektórymi zagadnieniami. Były
rzeczy, które jej się nie podobały i razem zmienialiśmy. Prawie przez dwie
godziny sprawdzaliśmy pracę. Doradziła mi także, co by napisała w dalszych
rozdziałach. Muszę przyznać, że rozmowa zaowocowała dodatkowymi pomysłami.
Dobrze mieć kogoś, kto pomoże, chociażby swoją radą.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz