W tegoroczne wakacje
miałam zaplanowane bardzo ważne spotkanie. W lipcu do Polski przyjeżdżała moja
koleżanka ze studiów, która zaraz po obronie pracy magisterskiej wyjechała do Stanów.
Przez cały okres nauki byłyśmy ze sobą bardzo zżyte, nie mogłam więc przegapić
tej okazji. Musiałam w taki sposób poukładać swoje wakacyjne plany, żebym mogła
się z nią zobaczyć. Tym bardziej, że Iza zamierzała zostać w Poznaniu tylko dwa
dni, a kolejną wyprawę do kraju planowała dopiero za pięć lat.
Koleżanka wolała odwiedzić mnie w domu, nie
chciała spotykać się w żadnym lokalu. Uważała, że rozmowa w moim ogrodzie, w
otoczeniu zieleni będzie o wiele przyjemniejsza. Z resztą ona zawsze lubiła
spotykać się w zacisznych i ustronnych miejscach.
Niesamowicie cieszyłam się z tej wizyty, nie
mogłam się doczekać, kiedy znowu będziemy mogły pośmiać się wspominając nasze
szaleństwa. Prawdę mówiąc liczyłam nawet dni w kalendarzu. Spotkanie niestety
nie miało być długie, ponieważ koleżanka właśnie tego dnia wybierała się już w dalszą podróż. Zapowiedziała więc, że
wpadnie tylko na pół godzinki.
Zastanawiałam się czym ją poczęstować, była przecież niecodziennym
gościem. Na jedzenie obiadu nie miałyśmy zbyt wiele czasu, postanowiłam zatem,
że spędzimy te krótkie chwile przy dobrej kawie.
Wybrałam do niej słodycze DR GERARDA. Była to NAJLEPSZA MLECZNA
CZEKOLADA I NAJSMACZNIEJSZE BISZKOPCIKI,
jakie mogłam jej zaproponować. Iza zajadała się tymi wyrobami, jak powiedziała, DR GERARD ją miło zaskoczył.
Ucieszyłam się, że trafiłam w jej smak oraz,
że udało mi się ją zadowolić. Spotkanie, choć tak bardzo krótkie było
naprawdę udane. Kiedy już się żegnałyśmy mój mąż ku naszemu zdziwieniu
zapakował Izie na drogę własno ręcznie upieczone
Ciasteczka owocowe.
Składniki na 6
porcji.
Na kruche ciasto.
Jedna niepełna
szklanka mąki.
Jedno jajko.
Cztery łyżki masła lub margaryny.
Dwie łyżki cukru.
Szczypta soli.
Na ciasto ptysiowe.
Trzy jajka.
Cztery łyżki mąki.
Jedna łyżka masła lub
margaryny.
Jedna łyżka mąki
ziemniaczanej.
Pół łyżeczki cukru.
Szczypta soli.
Do dekoracji.
Trzy kiwi.
Sześć łyżeczek
konfitury morelowej.
Sposób przyrządzenia.
Przygotować kruche
ciasto.
Mąkę wymieszać z
jajkiem, rozdrobnionym tłuszczem, cukrem i solą.
Całość zagnieść na
gładkie, jednolite ciasto.
Przykryć, włożyć na
trzydzieści minut do lodówki.
Przygotować ciasto
ptysiowe.
Zagotować w rondlu
pół szklanki wody z cukrem, solą i tłuszczem.
Mąkę połączyć z mąką
ziemniaczaną i wsypać do masy.
Mieszać tak długo, aż
ciasto zacznie łatwo odchodzić od dna rondla.
Wówczas zdjąć z
ognia, dodać do masy jajko.
Ciasto przestudzić.
Kolejno dodawać
pozostałe jajka.
Kruche ciasto
rozwałkować na posypanym mąką blacie, wyciąć sześć kółek o średnicy dziesięć
centymetrów.
Blachę wyłożyć
papierem pergaminowym.
Ułożyć na niej krążki
kruchego ciasta.
Ciasto ptysiowe
przełożyć do szprycki, nałożyć końcówkę w kształcie gwiazdki.
Wyciskać na brzegi
kruchych spodów.
Wstawić do wcześniej
nagrzanego piekarnika.
Piec trzydzieści
minut w temperaturze dwieście stopni. Wyjąć z pieca, odstawić do
przestygnięcia.
Owoce kiwi obrać,
przekroić na pół, pokroić w pół centymetrowej grubości plasterki.
Każde ciastko
wypełnić łyżką konfitury morelowej i obłożyć plasterkami kiwi.
Czas przygotowania
trzydzieści minut (bez czasu oczekiwania).
Jedna porcja to 390
kalorii.
Ciasteczka owocowe
bardzo dobrze smakują z bitą śmietaną.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz