Sandra z wykształcenia była
architektem wnętrz. Po studiach bardzo szybko znalazła pracę w dobrze prosperującej firmie. Czuła się
tam jak ryba w wodzie. robiła, to co kochała to, co sprawiało jej wielką
radość. Cieszyła się, że jako jedyna spośród swoich znajomych wykonywała
wyuczony zawód. Mimo, iż w firmie nie brakowało stresujących sytuacji i tak
lubiła tam przychodzić. Koleżanki z
działu także były sympatyczne. Pojęcie wyścig szczurów było jej zupełnie obce.
Każdy wykonywał swoją pracę, nikomu nawet się nie śniło, aby komuś robić na
złość. Miejsce, w którym pracowała Sandra było naprawdę wyjątkowe, a głównie
dzięki pani Magdzie . Była ona kierowniczką tego działu. Przed wielu laty
zatrudniła się w tym miejscu i od samego początku zyskała sobie sympatię wśród
pracowników. Miała szczególny dar rozwiązywania oraz łagodzenia wszelkich
konfliktów, czy sporów. Dzięki temu szybko awansowała na kierownicze
stanowisko. Wszyscy bardzo ją lubili, doceniali jej rady nie tylko w kwestii
zawodowej, ale również w sprawach osobistych. Nikt nie miał żadnych wątpliwości
co do zalet swojej szefowej. Jedyną wadą, a raczej słabością pani Magdy były
słodycze. Nawet najmniejszą uroczystość obchodzono na słodko. Każdy doskonale
wiedział, że jeżeli miały być słodycze, to tylko DR GERARDA – ulubione wyroby
szefowej.
Któregoś dnia doszła do Sandry
wiadomość, iż wkrótce stanowisko pani Magdy obejmie ktoś inny. Nie chciano w to
wierzyć, lecz niestety po kilku tygodniach zwołano zebranie. Jego początek
zapowiadał się sympatycznie. Była kawa, herbata, zimne napoje, a na osobnym
stoliku leżały jak to powiadała szefowa NAJLEPSZE KRUCHE WAFELKI I NAJ;EPSZE
RURKI WAFLOWE. Oczywiście nie zabrakło też owoców. Pod koniec spotkania
dyrektor oficjalnie ogłosił, że nasza kierowniczka odchodzi na emeryturę.
Wszystkim zrobiło się bardzo smutno, jednak przyjęli tą informację ze zrozumieniem. Od tego
momentu Sandra wraz z koleżankami zastanawiały się co podarować swojej szefowej
na pożegnanie. Czasu miały dość sporo, bo aż dwa miesiące. Dni mijały bardzo
szybko, a chwila rozstania zbliżała się coraz prędzej. Wszystko było już zaplanowane.
Kiedy ów dzień nastąpił nikt nie mógł w pracy się skupić. Jedynie sama szefowa
chodziła uśmiechnięta i opanowana. Wydawała polecenia tak, jakby jutro ponownie
miała pojawić się w progach firmy. Na koniec pracy wszyscy udali się do sali
konferencyjnej, gdzie nastąpiło pożegnanie. Pani Magda otrzymała mnóstwo
pięknych kwiatów, list gratulacyjny od dyrektora, a od najbliższych
współpracownic dostała kosz pełen smakołyków. Nie zabrakło w nim kawy, butelki
dobrego wina i oczywiście wyrobów DR GERARDA. Pani Magda z radością dziękowała za wszystkie miłe gesty
i podarunki. Zapewniała też całą załogę o częstych odwiedzinach. Na uczestników
tego spotkania pod koniec czekała jeszcze mała niespodzianka. Ku wielkiemu
zdziwieniu dyrektor nagle ogłosił, że stanowisko nowej szefowej obejmie właśnie
Sandra. Zaskoczenie było dość duże, jednak wszyscy zgodnie przyznali, że to
naprawdę bardzo dobra decyzja.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz