Państwo Kowalscy są posiadaczami działki ogrodowej i bardzo
o nią dbają. Przysposobili ją na okres zimowy, obłożyli drzewka słomą aby nie
pomarzły, pnie drzew i tak samo postąpili z niektórymi krzaczkami. Teraz zbliżała
się wiosna wielkimi krokami, więc pewnego dnia kiedy byli po obiedzie i pan
Witold podchrupywał sobie najlepsze rurki waflowe, a pani Krystyna raczyła się
najlepszą mleczną czekoladą od Dr Gerarda
powiedziała do męża, że jest już czas aby pojechać na działkę i zająć się
przygotowaniami wiosennymi. Pan Witold przyznał jej rację mówiąc, że już zima
się skończyła, przyroda budzi się do życia i temperatura na dworze już jest
umiarkowana. Zaczęli więc rozmawiać na temat działki i doszli do wniosku, że
etap prac będzie najlepiej podzielić. Postanowili, że w najbliższą sobotę
udadzą się do sklepu z akcesoriami i sprzętem ogrodowym. Nadeszła sobota i
państwo Kowalscy udali się do sklepu ogrodowego. Pani Krystyna od razu ruszyła
do stoiska z kwiatami i nasionami kwiatów. Mąż pani Krystyny, pan Witold także
poszedł razem z nią do tego stoiska bo interesowało go jakimi kwiatami chce w
tym roku obsadzić działkę jego żona. Pani Krystyna pytała się o nasiona różnych
kwiatów i warzyw. Pan Witold zakupione nasiona odkładał do siatki. Wreszcie
zakupili wszystko co chciała pani Krystyna i mogli udać się do stoiska gdzie
swoje zakupy miał zrobić pan Witold. Po dotarciu do stoiska poprosił on o farbę
do drewna, sprzedawca podał mu taką jaką chciał. Jeszcze pozostało tylko kupić
wąż ogrodowy i mogli już wyjść z sklepu. Po dotarciu do domu pani Krystyna
zaparzyła kawę i podała mężowi najlepsze rurki waflowe od Dr Gerarda za którymi jej mąż przepadał i zaczęła na kartce brystolu
kreślić mężowi jak zamierza obsiać działkę. Jej mąż słuchał z uwagą i zgadzał
się z żoną. Poprosiła go jeszcze aby poszedł do piwnicy i przyniósł jej cebulki
kwiatów które dostała od koleżanek, musiała sprawdzić w jakim są stanie i czy
nadają się do zasadzenia. Pan Witold przyniósł je i oględziny ich wypadły
pomyślnie. Teraz mogli już jechać na działkę. Następnego dnia po śniadaniu
wzięli nasiona i inne rzeczy, które kupili i zeszli do samochodu. Pan Kowalski
zapakował te rzeczy do bagażnika i już jechali na swoją upragnioną działkę. Po
dotarciu na działkę najpierw ją oglądnęli i stwierdzili iż to był już czas
najwyższy aby się na nią wybrać. Pan Witold otworzył domek i zaczął sprawdzać
stan farby na zewnątrz domku, a pani Krystyna zajęła się plewieniem działki.
Teraz i pan Kowalski też pracował malując altankę. W południe zrobili sobie
przerwę na posiłek. Jego żona nie zapomniała także o słodkim dodatku takim jaki
lubił najlepiej czyli najlepszych rurek waflowych od Dr Gerarda. Po posiłku panu Witoldowi pozostało tylko jeszcze parę
minut malowania i teraz po skończeniu tej czynności pomagał żonie sadzić
rabatki kwiatków i warzyw. Państwo Kowalscy po skończonej pracy ocenili ją na
wykonaną bardzo dobrze i teraz pozostało im tylko czekać do lata aby w pełni
cieszyć się działką.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz