Pan Witold po przyjściu z pracy zasiadł z rodziną do obiadu,
który podała jego żona pani Krystyna. Po skończonym posiłku pani Krystyna
zaparzyła kawę i podała na talerzyku pokruszoną najlepszą mleczną czekoladę od Dr Gerarda oraz do miseczki wsypała
najlepsze andruty od tego samego producenta. Pan Witold wziął do ręki pilota od
TV i włączył kanał informacyjny. Po kilku minutach oglądania stwierdził, że
pójdzie na komputer aby tam sobie poczytać wiadomości. Wziął kawę odsypał sobie
trochę najlepszych andrutów i udał się do drugiego pokoju gdzie był komputer.
Postawił kawę na biurko wraz z miseczką z andrutami, zasiadł w fotelu i włączył
komputer. Po chwili na ekranie monitora pojawiły się ikonki z programami i pan
Witold kliknął na ikonkę Internetu. Po wyświetleniu się strony Witold wpisał
adres kanału informacyjnego. Wyświetliła się żądana strona i Witold zaczął
przeglądać informacje. Po chwili użytkowania przez niego komputera nagle z
ekranu znikły ikonki, ekran zrobił się czarny, a pan Witold poczuł dziwną woń.
Spojrzał na obudowę komputera i zauważył wydobywającą się stróżkę dymu.
Wyłączył go z gniazdka sieciowego z prądem i poszedł poinformować żonę o
zaistniałej sytuacji. Pani Krystyna właśnie raczyła się najlepszą mleczną
czekoladą od Dr Gerarda i oglądała
ulubiony serial telewizyjny. Witold opowiedział żonie co się stało z komputerem
i podjęli decyzję, że trzeba zadzwonić do informatyka aby sprawdził komputer.
Pan Witold sięgnął do notesu leżącego koło telefonu i odnalazł numer
informatyka. Już wcześniej korzystał z jego usług i był zadowolony. Odnalazł
ten numer i wystukał go. W czasie krótkiej rozmowy powiedział co mu się
przytrafiło, a on oznajmił, że przyjedzie jutro o siedemnastej i zobaczy co się
dzieje. Teraz pozostało panu Witoldowi tylko czekać. Następnego dnia informatyk
zadzwonił do drzwi państwa kowalskich o umówionej godzinie. Pan Witold otworzył
mu drzwi i zaprowadził do komputera. Spec od komputerów jak go nazywał pan
Witold odkręcił obudowę i przyjrzał się uważnie elementom, podłączył jeszcze go
do prądu zrobił pomiar i powiedział, że zniszczeniu uległa płyta główna. Teraz
pan Witold poprosił informatyka do stołu podał mu najlepsze andruty od Dr Gerarda i poprosił o opinię co ma
robić. Spec od komputerów wyraził swoją opinię iż jest to komputer już stary to
najlepiej by było kupić nowy, ale jak pan Witold chce to może wymienić ten
element. Pan Kowalski powiedział, że podejmie decyzję z małżonką i poinformuje
jego o podjętej decyzji. Po wyjściu pana informatyka żona pana Witolda odezwała
się pierwsza, że trzeba kupić nowy komputer. Mąż pani Krystyny zgodził się z
tym. Pan Witold poinformował pana informatyka, że rezygnują z naprawy i kupują
nowy komputer.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz