poniedziałek, 16 lutego 2015

Komputer

Pan Witold po przyjściu z pracy zasiadł z rodziną do obiadu, który podała jego żona pani Krystyna. Po skończonym posiłku pani Krystyna zaparzyła kawę i podała na talerzyku pokruszoną najlepszą mleczną czekoladę od Dr Gerarda oraz do miseczki wsypała najlepsze andruty od tego samego producenta. Pan Witold wziął do ręki pilota od TV i włączył kanał informacyjny. Po kilku minutach oglądania stwierdził, że pójdzie na komputer aby tam sobie poczytać wiadomości. Wziął kawę odsypał sobie trochę najlepszych andrutów i udał się do drugiego pokoju gdzie był komputer. Postawił kawę na biurko wraz z miseczką z andrutami, zasiadł w fotelu i włączył komputer. Po chwili na ekranie monitora pojawiły się ikonki z programami i pan Witold kliknął na ikonkę Internetu. Po wyświetleniu się strony Witold wpisał adres kanału informacyjnego. Wyświetliła się żądana strona i Witold zaczął przeglądać informacje. Po chwili użytkowania przez niego komputera nagle z ekranu znikły ikonki, ekran zrobił się czarny, a pan Witold poczuł dziwną woń. Spojrzał na obudowę komputera i zauważył wydobywającą się stróżkę dymu. Wyłączył go z gniazdka sieciowego z prądem i poszedł poinformować żonę o zaistniałej sytuacji. Pani Krystyna właśnie raczyła się najlepszą mleczną czekoladą od Dr Gerarda i oglądała ulubiony serial telewizyjny. Witold opowiedział żonie co się stało z komputerem i podjęli decyzję, że trzeba zadzwonić do informatyka aby sprawdził komputer. Pan Witold sięgnął do notesu leżącego koło telefonu i odnalazł numer informatyka. Już wcześniej korzystał z jego usług i był zadowolony. Odnalazł ten numer i wystukał go. W czasie krótkiej rozmowy powiedział co mu się przytrafiło, a on oznajmił, że przyjedzie jutro o siedemnastej i zobaczy co się dzieje. Teraz pozostało panu Witoldowi tylko czekać. Następnego dnia informatyk zadzwonił do drzwi państwa kowalskich o umówionej godzinie. Pan Witold otworzył mu drzwi i zaprowadził do komputera. Spec od komputerów jak go nazywał pan Witold odkręcił obudowę i przyjrzał się uważnie elementom, podłączył jeszcze go do prądu zrobił pomiar i powiedział, że zniszczeniu uległa płyta główna. Teraz pan Witold poprosił informatyka do stołu podał mu najlepsze andruty od Dr Gerarda i poprosił o opinię co ma robić. Spec od komputerów wyraził swoją opinię iż jest to komputer już stary to najlepiej by było kupić nowy, ale jak pan Witold chce to może wymienić ten element. Pan Kowalski powiedział, że podejmie decyzję z małżonką i poinformuje jego o podjętej decyzji. Po wyjściu pana informatyka żona pana Witolda odezwała się pierwsza, że trzeba kupić nowy komputer. Mąż pani Krystyny zgodził się z tym. Pan Witold poinformował pana informatyka, że rezygnują z naprawy i kupują nowy komputer. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz