środa, 25 lutego 2015

Zakupy

Gdzieś w środku tygodnia pani Krystyna, żona pana Witolda powiedziała mu, że czas udać się na duże zakupy. Gdy usłyszała to ich córka, że wybierają się na zakupy powiedziała ona rodzicom, że przydałyby jej się nowe spodnie i katana na rozpoczęcie roku szkolnego, bo lato i wakacje już zbliżały się ku końcowi. Mama jej spytała się czy ma już jakąś orientację, jakie chce kupić spodnie i katanę, ona odpowiedziała, że najlepiej jak to będzie dżins ale jak będą oglądać to się jeszcze zastanowi najważniejsze aby dobrze leżało. Rodzice wyrazili zgodę, że jej kupią. Do wyjazdu na zakupy zostało jeszcze parę dni i pani Krystyna odłożyła zrobienie listy zakupów na dzień poprzedzający ich wyjazd na zakupy. Wreszcie nadszedł piątek i pani Krystyna wzięła w rękę kartkę i długopis i zaczęła robić listę zakupów. Zaglądała w szafki, nie omieszkała także zaglądnąć do lodówki na jej liście oprócz najpotrzebniejszych rzeczy nie mogło także zabraknąć słodkości. Dla męża zapisała najlepszą kostkę waflową od Dr Gerarda, a dla siebie tak uwielbianą najlepszą mleczną czekoladę od tego samego producenta. Na koniec sprawdziła czy dobrze wszystko zapisała, czy nic nie uszło jej uwagi, a stwierdziwszy iż wszystko się zgadza odłożyła kartkę. Na zakupy mieli się udać do pobliskiego miasta gdzie jest duża galeria handlowa. Po zjedzeniu śniadania w sobotę zaczęli się szykować do wyjścia na zakupy, wybrali dość wczesną godzinę na robienie zakupów ale tak lubili być wcześnie w sklepie. Zeszli klatką schodową na parking i już byli przy swoim samochodzie. Pan Witold otworzył drzwi, wsiadł i już jechali ulicą do pobliskiej miejscowości gdzie była galeria handlowa. Po dotarciu na miejsce pan Witold stwierdził, że na parkingu sklepowym jest dużo wolnego miejsca i zaparkował blisko wejścia do sklepu aby daleko nie jeździć z koszykiem do samochodu. Pierwsze kroki skierowali po zakup ubrań dla córki. Przechodzili od jednego boksu do drugiego, a ona przymierzała i nie mogła się zdecydować bo wybór był duży. Wreszcie córce przypadł do gustu i był akurat na jej rozmiar komplet spodni wraz z kataną, kupili go i pierwszą część zakupów mieli za sobą, teraz pozostało udać się im do części gdzie znajdowały się artykuły spożywcze. Wzięli duży koszyk na kółkach i ruszyli między regały. Przesuwali się między regałami zapełniając kosz, a pani Krystyna zakupione rzeczy wykreślała z kartki. Wreszcie przyszedł czas na odwiedziny części gdzie znajdował się regał ze słodkościami i tu pani Krystyna wybrała tak jak sobie zapisała dla siebie najlepszą mleczną czekoladę od Dr Gerarda, a dla męża najlepszą kostkę waflową oczywiście od tego samego producenta. Z tak załadowanym koszem udali się do kasy i po zapłaceniu mogli wyjechać ze sklepu i zapakować towar do samochodu. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz