Gdzieś w środku tygodnia pani Krystyna, żona pana Witolda
powiedziała mu, że czas udać się na duże zakupy. Gdy usłyszała to ich córka, że
wybierają się na zakupy powiedziała ona rodzicom, że przydałyby jej się nowe
spodnie i katana na rozpoczęcie roku szkolnego, bo lato i wakacje już zbliżały
się ku końcowi. Mama jej spytała się czy ma już jakąś orientację, jakie chce
kupić spodnie i katanę, ona odpowiedziała, że najlepiej jak to będzie dżins ale
jak będą oglądać to się jeszcze zastanowi najważniejsze aby dobrze leżało.
Rodzice wyrazili zgodę, że jej kupią. Do wyjazdu na zakupy zostało jeszcze parę
dni i pani Krystyna odłożyła zrobienie listy zakupów na dzień poprzedzający ich
wyjazd na zakupy. Wreszcie nadszedł piątek i pani Krystyna wzięła w rękę kartkę
i długopis i zaczęła robić listę zakupów. Zaglądała w szafki, nie omieszkała
także zaglądnąć do lodówki na jej liście oprócz najpotrzebniejszych rzeczy nie
mogło także zabraknąć słodkości. Dla męża zapisała najlepszą kostkę waflową od Dr Gerarda, a dla siebie tak uwielbianą
najlepszą mleczną czekoladę od tego samego producenta. Na koniec sprawdziła czy
dobrze wszystko zapisała, czy nic nie uszło jej uwagi, a stwierdziwszy iż
wszystko się zgadza odłożyła kartkę. Na zakupy mieli się udać do pobliskiego
miasta gdzie jest duża galeria handlowa. Po zjedzeniu śniadania w sobotę
zaczęli się szykować do wyjścia na zakupy, wybrali dość wczesną godzinę na
robienie zakupów ale tak lubili być wcześnie w sklepie. Zeszli klatką schodową
na parking i już byli przy swoim samochodzie. Pan Witold otworzył drzwi, wsiadł
i już jechali ulicą do pobliskiej miejscowości gdzie była galeria handlowa. Po
dotarciu na miejsce pan Witold stwierdził, że na parkingu sklepowym jest dużo
wolnego miejsca i zaparkował blisko wejścia do sklepu aby daleko nie jeździć z
koszykiem do samochodu. Pierwsze kroki skierowali po zakup ubrań dla córki.
Przechodzili od jednego boksu do drugiego, a ona przymierzała i nie mogła się
zdecydować bo wybór był duży. Wreszcie córce przypadł do gustu i był akurat na jej
rozmiar komplet spodni wraz z kataną, kupili go i pierwszą część zakupów mieli
za sobą, teraz pozostało udać się im do części gdzie znajdowały się artykuły
spożywcze. Wzięli duży koszyk na kółkach i ruszyli między regały. Przesuwali
się między regałami zapełniając kosz, a pani Krystyna zakupione rzeczy
wykreślała z kartki. Wreszcie przyszedł czas na odwiedziny części gdzie
znajdował się regał ze słodkościami i tu pani Krystyna wybrała tak jak sobie
zapisała dla siebie najlepszą mleczną czekoladę od Dr Gerarda, a dla męża najlepszą kostkę waflową oczywiście od tego
samego producenta. Z tak załadowanym koszem udali się do kasy i po zapłaceniu
mogli wyjechać ze sklepu i zapakować towar do samochodu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz