Siostra mojego
przyjaciela prowadzi w naszym mieście mały sklepik osiedlowy. Działalność tą
rozpoczęła w tegoroczne wakacje. Rodzina i znajomi powtarzają jej ciągle, że
jej przedsięwzięcie nie będzie opłacalne, ponieważ pomieszczenie, jakie wynajmuje
znajduje się w niezbyt dogodnym i naprawdę bardzo ustronnym miejscu.
Osiedle , na którym otworzyła swój sklepik położone jest na peryferiach miasta.
To faktycznie nie wróży dużych kokosów,
ale właścicielka mocno wierzy w to, iż w przyszłości na pewno pojawi się jakieś
dobre rozwiązanie, które przyniesie oczekiwane zyski.
W sklepie pani Basi można znaleźć prawie
wszystko: artykuły spożywcze, chemiczne, kosmetyki, wędliny, drobne artykuły
przemysłowe i wiele innych. Brakuje tam jedynie słodyczy. Mimo tak dużej różnorodności towarów interes
niestety ciągle nie chce się rozkręcać. Poza tym od jakiegoś czasu siostra
Marka zauważa, że klientów przychodzi coraz mniej. Zastanawia się jaka może być
tego przyczyna, co zrobić, aby dochody były większe.
Ostatnio dostała od swojego brata pewną
wskazówkę, podsunął jej rzeczywiście trafne spostrzeżenie. Ono
było bardzo słuszne - do jej sklepu nie przychodziły żadne dzieci. Trzeba było
więc zrobić coś w tym kierunku. Jedyne co się pani Basi nasuwało, to wprowadzić
asortyment, który by je zainteresował. W tym celu na próbę wybrała dwa produkty
DR GERARDA. Ku jej zadowoleniu pomysł ten przyniósł świetne rezultaty. Dzieci
każdego dnia przychodzą po te wyroby. Od razu widać, że słodycze DR GERARDA są
dla nich wyjątkowe. Niejednokrotnie zachwalają, iż są to NAJLEPSZE CZEKOLADKI I
NAJSMACZNIEJSZE BISZKOPCIKI jakie jadły. Właścicielka trochę zżyła się z tymi
maluchami toteż ze względu na to, że nie ma swoich dzieci od czasu do czasu
piekła im pyszne ciasto. Najbardziej upodobały sobie tarte serową.
Tarta serowa.
Na ciasto.
Dwa jajka.
5 dag cukru.
5 dag mąki.
Na masę serową.
6 żółtek.
10 dag cukru.
0,15 litra mleka.
30 dag świeżego,
białego sera.
0,25 litra świeżej
śmietany tortowej 36 %.
Jedna galaretka
cytrynowa lub pomarańczowa.
Jedna cytryna. .
5 dag rodzynek.
Trzy białka.
Dżem.
Owoce.
Sposób przygotowania.
Dwa całe jajka ubić na pianę z pięcioma dag cukru.
Nie przerywając ubijania wsypywać powoli 5 dag mąki.
Masę przelać do tortownicy o średnicy 24 centymetrów,
wysmarowanej Kasią i posypanej mąką.
Wstawić do nagrzanego do 175 C piekarnika i piec około 20
minut.
Ciasto powinno odstawać od formy.
Ciasto wyjąć z formy, gdy będzie całkiem zimne.
Sporządzić galaretkę używając pół ilości wody podanej w przepisie,
ostudzić.
Żółtka ubić z cukrem na parze.
Gdy masa zacznie gęstnieć, dodawać po trochu mleka, nie
przerywając ubijania na parze do czasu uzyskania konsystencji pulchnego kremu.
Następnie naczynie z kremem zanurzyć w zimnej wodzie.
Ostudzoną galaretkę wlewać po łyżce do kremu.
Dodać przetarty przez sito ser i startą skórkę cytrynową.
Opłukać i osączyć rodzynki.
Z białek ubić sztywną pianę, ubić dobrze schłodzoną
śmietanę.
Delikatnie wymieszać pianę z ubitą śmietaną i rodzynkami.
Powstały krem połączyć z masą serową.
Wystudzone ciasto posmarować dowolnie wybranym dżemem,
ułożyć na nim masę kremowo-serową. i wstawić do lodówki, aby dobrze stężało.
Po wyjęciu ciasta z formy przed podaniem ozdobić owocami, na
przykład plastrami pomarańczy lub kiwi.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz