W mieście gdzie mieszkają państwo kowalscy przebudowie i
powiększeniu uległ gmach Miejskiego Centrum Kultury. Uzyskał on nową fasadę i
został powiększony między innymi o salę kinową. Remont jego trwał dość długo
jednakże efekt przeszedł najśmielsze oczekiwania. Sala kinowa została tak
zaprojektowana aby pomieścić dość sporą liczbę widzów, a fotele są wygodne. Teraz
zbliżał się termin otwarcia MCK i państwo Kowalscy wybierali się na tą
uroczystość. Godzinę i czas otwarcia wybrano na sobotnie popołudnie, a kino
miało rozpocząć swoją działalność o jeden dzień później. Na tą uroczystość też
wybierała się córka państwa Kowalskich wraz z koleżankami i one także były
ciekawe jak zmienił się MCK. Ich córka już wcześniej z zewnątrz oglądała ten
budynek i mówiła rodzicom o zaistniałych zmianach jakie można było dostrzec.
Teraz rozmawiali w domu przy kawie i słodkościach na, które składały się
okrągłe kruche ciasteczko polane kremem brule , a na wierzchu czekoladą
deserową od Dr Gerarda oraz rogaliki
pudrowane także od producenta Dr Gerarda,
ten producent słodkości przypadł do gustu rodzinie Kowalskich i bardzo sobie go
oni cenili za wspaniałą kompozycję smakową. Pani Krystyna podczas degustacji
tych słodkości zapytała się męża czy skoro idą w sobotę na otwarcie MCK to mogą
w niedzielę udać się na seans filmowy, a pan Witold po chwili namysłu wyraził
zgodę. Jego małżonka powiedziała, że najlepiej by było jak by teraz przez
Internet zarezerwowali sobie miejsce i tym razem pan Witold też zgodził się z
małżonką, więc pani Krystyna poszła do drugiego pokoju i uruchomiła komputer. Razem
wybrali miejsca i seans filmowy na, który się wybierali. Teraz pozostało im
tylko czekać soboty i niedzieli. Nadeszło sobotnie popołudnie i państwo
Kowalscy udawali się na otwarcie gmachu, pan Witold wziął z sobą rogaliki
pudrowane i teraz podczas drogi je chrupał. Do MCK nie mieli daleko, budynek
ten mieścił się przy tej samej ulicy na której oni mieszkali. Dotarli więc w
szybkim tempie, uroczystość już się rozpoczynała. Było wiele atrakcji dla
dzieci, a sam gmach w środku jak i na zewnątrz prezentował się okazale. Seans
filmowy jaki oglądnęli państwo Kowalscy też okazał się ciekawy, a sala kinowa
przytulna.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz