Po 9 godzinach jazdy autokarem Ania Kowalska i jej
rówieśnicy dotarli do kopalni soli w Wieliczce. Przyjechali tam godzinę przed
otwarciem więc musieli poczekać przed wjazdem. W czasie postoju Ania i jej
koleżanki chrupały ciastka Wilczy apetyt od Dr
Gerarda. Czas spędzony przy rozmawianiu i jedzeniu ciasteczek minął im
bardzo szybko. Nauczycielka poszła kupić bilety, a dzieci mimo iż była to ósma
godzina postanowiły kupić lody ponieważ jak na kwiecień było bardzo ciepło.
Kowalska wraz z koleżankami chodziły po sklepach z pamiątkami rozglądając się
za jakimiś drobiazgami. W końcu dziewczynka na pamiątkę postanowiła kupić
naszyjnik. Gdy będzie go nosiła zawsze będzie on jej przypominał o owej kopalni
soli i o wycieczce. Gdy weszli pani oprowadzająca zaczęła im opowiadać historię
kopalni. Ania była bardziej zainteresowana oglądaniem pomieszczenia niż
słuchaniem wykładu. W pokoju w którym się znajdowała nie było nic prócz drzwi
do kopalni. Gdy w końcu przez nie przeszli i schodzili korytarzem na dół dziewczynka
czuła coraz większy chłód. Ściany były wilgotne, a na dodatek wykonane z
kamienia. W poszczególnych miejscach za gablotami mogła zobaczyć starodawne
przyrządy do wydobywania soli, piękne kryształy i woskowe figury przedstawiające strój
pracowników kopalni. Niektóre rzeczy bardzo zaciekawiły dzieci, lecz były
bardziej zainteresowane oglądaniem ich niż słuchaniem przewodnika. Podczas
pierwszego postoju, który był dopiero po 2 godzinach zwiedzania Ania wyjęła ze
swojej torby kanapki i kokosowe Alusie Dr
Gerarda. Dziewczynka miała zapas ciastek tego producenta na całą wycieczkę
ponieważ uważała, że są to najlepsze ciastka jakie mogą być. po zjedzeniu
kanapek i poczęstowaniu koleżanek ciastkami kontynuowali zwiedzanie. Kolejne
pomieszczenie do jakiego weszli było wielką salą w której wszystko było
wykonane z soli. Był ołtarz, piękny żyrandol i wiele innych rzeczy, których
widok zapierał dech w piersiach małej dziewczynce. Nie mogła nacieszyć się
widokiem tych jakże pięknych rzeźb. W ręce trzymała swoje ulubione ciastka
wilczy apetyt i podjadając je przyglądała się każdej rzeczy z bliska. Gdy
nadszedł już koniec wycieczki dziewczynka razem z grupą udała się do autokaru,
aby pojechać do kolejnego miejsca które mają zamiar zwiedzić.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz