poniedziałek, 23 marca 2015

Wycieczka klasowa: kopalnia w Wieliczce

Po 9 godzinach jazdy autokarem Ania Kowalska i jej rówieśnicy dotarli do kopalni soli w Wieliczce. Przyjechali tam godzinę przed otwarciem więc musieli poczekać przed wjazdem. W czasie postoju Ania i jej koleżanki chrupały ciastka Wilczy apetyt od Dr Gerarda. Czas spędzony przy rozmawianiu i jedzeniu ciasteczek minął im bardzo szybko. Nauczycielka poszła kupić bilety, a dzieci mimo iż była to ósma godzina postanowiły kupić lody ponieważ jak na kwiecień było bardzo ciepło. Kowalska wraz z koleżankami chodziły po sklepach z pamiątkami rozglądając się za jakimiś drobiazgami. W końcu dziewczynka na pamiątkę postanowiła kupić naszyjnik. Gdy będzie go nosiła zawsze będzie on jej przypominał o owej kopalni soli i o wycieczce. Gdy weszli pani oprowadzająca zaczęła im opowiadać historię kopalni. Ania była bardziej zainteresowana oglądaniem pomieszczenia niż słuchaniem wykładu. W pokoju w którym się znajdowała nie było nic prócz drzwi do kopalni. Gdy w końcu przez nie przeszli i schodzili korytarzem na dół dziewczynka czuła coraz większy chłód. Ściany były wilgotne, a na dodatek wykonane z kamienia. W poszczególnych miejscach za gablotami mogła zobaczyć starodawne przyrządy do wydobywania soli, piękne kryształy  i woskowe figury przedstawiające strój pracowników kopalni. Niektóre rzeczy bardzo zaciekawiły dzieci, lecz były bardziej zainteresowane oglądaniem ich niż słuchaniem przewodnika. Podczas pierwszego postoju, który był dopiero po 2 godzinach zwiedzania Ania wyjęła ze swojej torby kanapki i kokosowe Alusie Dr Gerarda. Dziewczynka miała zapas ciastek tego producenta na całą wycieczkę ponieważ uważała, że są to najlepsze ciastka jakie mogą być. po zjedzeniu kanapek i poczęstowaniu koleżanek ciastkami kontynuowali zwiedzanie. Kolejne pomieszczenie do jakiego weszli było wielką salą w której wszystko było wykonane z soli. Był ołtarz, piękny żyrandol i wiele innych rzeczy, których widok zapierał dech w piersiach małej dziewczynce. Nie mogła nacieszyć się widokiem tych jakże pięknych rzeźb. W ręce trzymała swoje ulubione ciastka wilczy apetyt i podjadając je przyglądała się każdej rzeczy z bliska. Gdy nadszedł już koniec wycieczki dziewczynka razem z grupą udała się do autokaru, aby pojechać do kolejnego miejsca które mają zamiar zwiedzić. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz