To była bardzo długa noc dla
mojego taty. Czasami budziłam się i wówczas słyszałam jego uporczywy kaszel,
dobiegający z sąsiedniego pokoju. Przykro mi było, że tak się męczy. Rano
obudziła mnie rozmowa rodziców. Mama chciała koniecznie zadzwonić na pogotowie.
Tato upierał się, że nie ma takiej potrzeby. Stanęło na tym, że mama zadzwoniła
do lekarza rodzinnego z prośbą o wizytę domową. Pani doktor poradziła im, iż najlepszym
rozwiązaniem w tej sytuacji będzie jednak wezwanie pogotowia. Dopiero wtedy
tato dał się przekonać i pogotowie wezwano. Ja i mój mąż wstaliśmy czym prędzej,
aby w razie potrzeby służyć pomocą. Dalsze wydarzenia potoczyły się niezwykle
szybko. W konsekwencji tato został zabrany do szpitala. My razem z mamą
pojechaliśmy zaraz za nim. W drodze do szpitala wstąpiliśmy do sklepu spożywczego.
Kupiliśmy kilka owoców, wodę mineralną, soki w buteleczkach o małej pojemności
oraz taty ulubione ciasteczka od znanego producenta wyrobów cukierniczych Dr Gerarda.
Te słodycze to Pasja Kokos oraz Mini Rogalik Zdobiony. Pierwsze z nich to
wyśmienite czekoladki na kruchym ciasteczku z nadzieniem kokosowym, natomiast
te drugie to kruche ciasteczka podlane czekoladą. Miałam nadzieję, że te
słodycze skuszą mego tatę na poczęstunek i umilą chociaż trochę jego pobyt w
szpitalu. Ale to było pod znakiem zapytania, ponieważ tato ostatnimi dniami
stracił apetyt w wyniku choroby i prawie nic nie jadł. Weszłyśmy jeszcze na
chwilę do sklepu przemysłowego po mydło, papier toaletowy i chusteczki
higieniczne oraz przybory do golenia, czego zapomnieliśmy zabrać z domu. Gdy
dotarliśmy do szpitala tato leżał już na łóżku i był po pierwszych konsultacjach
lekarskich. Okazało się, że cierpi z powodu powikłań po ciężkiej grypie. Doktor
nam powiedział, iż dobrze się stało, że toto trafił do szpitala bo mogło się
rozwinąć zapalenie płuc. Trochę uspokojeni słowami lekarza przyszliśmy do taty
i rozpakowaliśmy szpitalną wyprawkę. Tato był zaskoczony ilością jego
najulubieńszych owoców, soczków a także ciasteczek od Dr Gerarda. Tak jak
wcześniej podejrzewałam tato skusił się na dwa malutkie rogaliki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz