W ubiegły weekend zadzwoniła do
nas kuzynka mojego męża z zaproszeniem na kawę. Umówiliśmy się na następny
dzień. Nie wypadało iść na to spotkanie z pustymi rękoma, zatem najpierw
wybraliśmy się do sklepu spożywczego po jakieś ciasteczka. Długo z mężem
naradzaliśmy się przy stoisku ze słodyczami, nie mogąc zdecydować się co kupić.
Gdy mąż natrafił na czekoladki o nazwie Wilczy apetyt od Dr Gerarda,
wiedzieliśmy, że to jest właśnie to czego szukamy. Jest to produkt wyjątkowy,
niebanalny pod względem wyszukanego smaku jak i eleganckiego opakowania.
Mieliśmy już kiedyś przyjemność spróbowania tego specjału i bardzo nam zasmakował.
Są to wyśmienite okrągłe czekoladki na delikatnym, biszkoptowym ciasteczku wypełnione
nadzieniem śmietankowo wiśniowym. Odchodząc od półek ze słodyczami
przypomniałam o trzynastoletnim synku kuzynki mojego męża. W związku z tym
postanowiliśmy kupić również coś dla niego. Wzięliśmy Pasję kokos z bogatego
asortymentu produktów Dr Gerarda. Kuzynka kiedyś wspominała, iż jej syn
uwielbia wszystkie wyroby cukiernicze zawierające kokos. A te zakupione przez
nas czekoladki oprócz kruchego ciasteczka, jak sama nazwa sugeruje, są wypełnione
kremem o smaku kokosowym. Zadowoleni z zakupów wyszliśmy ze sklepu, kierując
się w stronę miasta, gdzie mieszka kuzynka ze swoim mężem i synem. Do naszego
celu mieliśmy około dwudziestu minut drogi, spacerkiem. W powietrzu czułam
zbliżającą się wiosnę. Było dosyć ciepło, tak że nie musiałam nakładać rękawic.
Wokół słychać było donośny, wesoły świergot ptaków. Tylko drzewa wyglądały
smutno i po zimowemu. Na prawdziwą wiosnę będzie trzeba jeszcze trochę poczekać
– pomyślałam. Z zadumy wyrwał mnie mąż, oznajmiając że przybyliśmy na miejsce.
Dawno nie byłam u jego kuzynki i zapomniałam już który to był blok, która
klatka, które piętro. Gdy zapukaliśmy do drzwi otworzyła nam uśmiechnięta kuzynka.
Przywitaliśmy się i nie czekając, wręczyliśmy od razu nasze słodkie upominki.
Syn kuzynki uśmiechnął się z zadowoleniem na widok Pasji kokos. Oglądając
opakowanie powiedział nam, że są to jego ulubione czekoladki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz