środa, 25 marca 2015

Wycieczka klasowa: zakwaterowanie

Po zwiedzaniu kopalni w Wieliczce jedna z nauczycielek oświadczyła, że teraz jadą do Wadowic. Znajduje się tam dom rodzinny Karola Wojtyły, którego zwiedzanie było w planie wycieczki. Po dosyć krótkim czasie autokar przewożący dzieci dotarł na miejsce. Po zaparkowaniu wszyscy mogli już wysiąść z autokaru. Gdy już dotarli na miejsce nauczycielka poszła po bilety. Podczas czekania dzieci chodziły do pobliskich sklepów po lody i inne różne smakołyki. Ania postanowiła kupić dwa opakowania kokosowych Pryncypałek (kruchych wafelków z kremem kokosowym w białej czekoladzie) od Dr Gerarda. Były to jej jedne z ulubionych ciasteczek dlatego postanowiła zrobić mały zapas. Podczas zwiedzania grupa przechodziła z jednego pokoju do drugiego. Anię bardzo zainteresowało zwiedzanie tego domu. Gdy skończyli, wrócili z powrotem do autokaru, który miał ich teraz zawieźć do pensjonatu w którym będą mieli spać. Nocleg znajdował się w Zębie. Jest to jedna z najwyżej położonych miejscowości w Polsce. Po kilkugodzinnej jeździe dotarli do miejsca docelowego. Wypakowali swoje torby i poszli na obiadokolacje. Ku zdziwieniu dziewczynki jako dodatek były podane ciastka Wilczy apetyt (czekoladka na ciasteczku biszkoptowym wypełniona nadzieniem śmietankowo wiśniowym) producenta Dr Gerard, którego słodycze uwielbiała. Po posiłku przyszedł czas na wybieranie pokoi. Ani trafił się trzyosobowy pokój z dużą łazienką i balkonem łączącym pokój Kowalskiej i jej reszty koleżanek z wycieczki. Widok był bardzo piękny. Z okna było widać góry i łąki. Wszyscy mieli pół godziny na wypakowanie się. Po upłynięciu tego czasu mieli spotkać się na dole w korytarzu. Ania wraz z jej koleżankami z pokoju zeszły na dół o umówionej godzinie. Gdy wszystkie pokoje były już puste pani zaprowadziła ich na boisko. Do ich dyspozycji był plac zabaw, boisko do piłki nożnej i koszykówki. Dziewczynka wraz z koleżankami usiadły przy stoliku, na który wyłożyła opakowanie kokosowych Pryncypałek. Po zjedzeniu wszystkich ciasteczek dziewczynki postanowiły, że pójdą pograć w koszykówkę. Godzinę później nauczycielka zawołała dzieci i oznajmiła, że pora już iść do pokoi. Na umycie się, przebranie i zaścielenie łóżek mieli aż dwie godziny. Gdy wszystkie dziewczynki leżały już w łóżkach zaczęły dyskutować o dniu jutrzejszym. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz