Zaczął się miesiąc marzec i z
każdym dniem coraz bliżej wiosna. Tymczasem jak na złość dzisiejszej nocy
napadało mnóstwo śniegu. Za oknem szaro i ponuro od rana. Wspólnie z mężem
postanowiliśmy zrobić coś dla poprawienia nastroju. Wymyśliłam, że zaprosimy
naszą ulubioną sąsiadkę a wcześniej upieczemy słodkie rogaliki. Chwyciłam za
telefon i umówiłam się z sąsiadką na konkretną godzinę, tak by przedtem zdążyć
z rogalikami. Wyciągnęłam z szufladki przepis i połączyłam odpowiednie składniki
a następnie ugniotłam ciasto. Z piwnicy mąż przyniósł słoik przepysznej
śliwkowo czekoladowej konfitury własnego wyrobu. Wspólnie uformowaliśmy
rogaliki i ułożone na blaszce wstawiliśmy do rozgrzanego piekarnika. Spojrzałam
na zegarek i upewniwszy się, o której godzinie mam wyjąć ciasteczka, poszłam do
pokoju. Co chwilę zerkałam na zegarek, nie mogąc doczekać się aż moje wypieki
będą gotowe. Nagle zadzwonił telefon. To była moja koleżanka. Zajęłam się
rozmową z nią, co mnie całkowicie pochłonęło. Zapomniałam o rogalikach. Mąż
natomiast myślał, że ja cały czas kontroluję czas. Dopiero zapach spalenizny
uświadomił nas co się stało. Rogaliki upiekły się na czarny kolor, a kuchnia wypełniła
się dymem. Musieliśmy otworzyć okno. Ale wtopa! Czym my teraz poczęstujemy
naszą sąsiadkę. Przecież zapowiedziałam już, że do kawy będą świeżutkie
rogaliki produkcji domowej. Tymczasem jest za mało czasu aby zrobić je od nowa.
Mąż wpadł na pomysł, że nie ma co się martwić. Trzeba iść do sklepu spożywczego
i kupić coś w zamian. Mąż kupił dwa rodzaje rogalików od Dr Gerarda: Rogalik
pudrowany oraz Mini rogalik zdobiony. Trzeba przyznać, że bardzo dobre były te
rogaliki. Te zdobione były podlane pyszną czekoladą a te drugie posypane cukrem
pudrem. Oba rodzaje były kruche i świeże. Również nasza sąsiadka ze smakiem częstowała
się rogalikami. Nie chcieliśmy jej wprowadzać w błąd i powiedzieliśmy o naszej
dzisiejszej wpadce. Teraz śmialiśmy się szczerze z tego zdarzenia. Sytuacja
była uratowana a to dzięki rogalikom od Dr Gerarda.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz