piątek, 6 marca 2015

Kulinarna wpadka



Zaczął się miesiąc marzec i z każdym dniem coraz bliżej wiosna. Tymczasem jak na złość dzisiejszej nocy napadało mnóstwo śniegu. Za oknem szaro i ponuro od rana. Wspólnie z mężem postanowiliśmy zrobić coś dla poprawienia nastroju. Wymyśliłam, że zaprosimy naszą ulubioną sąsiadkę a wcześniej upieczemy słodkie rogaliki. Chwyciłam za telefon i umówiłam się z sąsiadką na konkretną godzinę, tak by przedtem zdążyć z rogalikami. Wyciągnęłam z szufladki przepis i połączyłam odpowiednie składniki a następnie ugniotłam ciasto. Z piwnicy mąż przyniósł słoik przepysznej śliwkowo czekoladowej konfitury własnego wyrobu. Wspólnie uformowaliśmy rogaliki i ułożone na blaszce wstawiliśmy do rozgrzanego piekarnika. Spojrzałam na zegarek i upewniwszy się, o której godzinie mam wyjąć ciasteczka, poszłam do pokoju. Co chwilę zerkałam na zegarek, nie mogąc doczekać się aż moje wypieki będą gotowe. Nagle zadzwonił telefon. To była moja koleżanka. Zajęłam się rozmową z nią, co mnie całkowicie pochłonęło. Zapomniałam o rogalikach. Mąż natomiast myślał, że ja cały czas kontroluję czas. Dopiero zapach spalenizny uświadomił nas co się stało. Rogaliki upiekły się na czarny kolor, a kuchnia wypełniła się dymem. Musieliśmy otworzyć okno. Ale wtopa! Czym my teraz poczęstujemy naszą sąsiadkę. Przecież zapowiedziałam już, że do kawy będą świeżutkie rogaliki produkcji domowej. Tymczasem jest za mało czasu aby zrobić je od nowa. Mąż wpadł na pomysł, że nie ma co się martwić. Trzeba iść do sklepu spożywczego i kupić coś w zamian. Mąż kupił dwa rodzaje rogalików od Dr Gerarda: Rogalik pudrowany oraz Mini rogalik zdobiony. Trzeba przyznać, że bardzo dobre były te rogaliki. Te zdobione były podlane pyszną czekoladą a te drugie posypane cukrem pudrem. Oba rodzaje były kruche i świeże. Również nasza sąsiadka ze smakiem częstowała się rogalikami. Nie chcieliśmy jej wprowadzać w błąd i powiedzieliśmy o naszej dzisiejszej wpadce. Teraz śmialiśmy się szczerze z tego zdarzenia. Sytuacja była uratowana a to dzięki rogalikom od Dr Gerarda.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz