poniedziałek, 30 marca 2015

Przyjazd rodzinki



Nadszedł wreszcie tak długo oczekiwany przez nas dzień. To dziś w nocy przyjadą do nas goście - siostra męża z rodziną. Nie widzieliśmy ich równo dwa długie lata i bardzo za nimi tęsknimy, myślę że ze wzajemnością.  Siostra  dopełniła wielu starań aby zorganizować przyjazd do nas z zagranicy, gdzie oboje z jej mężem pracują a starsze dziecko chodzi do szkoły. Udało im się wykroić trochę czasu wolnego, dzięki czemu przylecą na zaledwie tydzień. Kilka ostatnich dni to istne szaleństwo. Rzuciliśmy się z mężem w wir pracy aby przygotować dom na przyjęcie rodziny. Było mnóstwo sprzątania, prania, gotowania i robienia zakupów. Nawet teraz, dopiero co byliśmy z mężem w sklepie. Kupiliśmy świeże pieczywo i upragnione przez szwagierkę cebularze. Nie zapomnieliśmy o maluchach i dla nich kupiliśmy coś pysznego. Długo przeglądaliśmy sklepowe półki ze słodyczami. W końcu przekonały nas do siebie apetycznie wyglądające markizy Mafijne Bkack oraz Patysie Śmietankowe od Dr Gerarda. Patysie Śmietankowe ze względu na swoją delikatność będą dobre dla trzyletniej siostrzenicy męża, natomiast Mafijne Black to wybór najlepszy dla jej dziewięcioletniego brata, zagorzałego wielbiciela kakaowych herbatników. Na koniec naszych zakupów przypomnieliśmy o szwagrze mojego męża. Dla niego nic nie mamy. Nie znamy za bardzo jego upodobań. Pomyśleliśmy,  że też może by kupić coś z asortymentu Dr Gerarda. Wybraliśmy niezwykle smaczne i eleganckie czekoladki o nazwie Pasja Advocat. Po powrocie do mieszkania miałam ogromną chrapkę na przyniesione przez nas łakocie. Aby nie kusiły schowałam je głęboko do szafki i zajęłam się czymś aby zapomnieć o swoich zachciankach. Zjadłam nawet jogurt owocowy chcąc poskromić apetyt. Niestety pokusa była tak wielka, że nie wytrzymałam i zdecydowałam się otworzyć wyśmienite czekoladki na kruchym ciasteczku, przełożone puszystym kremem o smaku adwokat. Błagalnie poprosiłam męża by poszedł do sklepu spożywczego po jeszcze jedno opakowanie Pasji Advocat. Nie był tym zachwycony ale pomogły mi go przekonać pyszne czekoladki, którymi go poczęstowałam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz