środa, 11 marca 2015

Wyjazd do babci

To był środek wakacji szkolnych kiedy do państwa Kowalskich zadzwoniła ich mama z propozycją zaprosin ich córki na spędzenie kilku dni na wsi. Pan Witold powiedział jej, że zaraz jak ich córka przyjdzie to oddzwoni z odpowiedzią. Po przyjściu córki pan Kowalski zdał relację córce z rozmowy z babcią, a ona bardzo się ucieszyła z możliwości wyjazdu do babci na wieś. Zapytała się taty czy by mogła jechać z koleżanką, a on powiedział, że o tym powinna zadecydować babcia. Córka zadzwoniła więc do babci z prośbą czy może przyjechać razem z koleżanką, a ona nie widziała żadnej przeszkody i wyraziła zgodę. Podczas rozmowy ustaliły dzień przyjazdu na sobotę. W piątek córka państwa kowalskich zaczęła pakowanie rzeczy, a pomagała jej w tym mama, na drogę kupiła sobie ciasteczka wilczy apetyt bardzo lubiła te czekoladki na ciasteczku biszkoptowym o nadzieniu śmietankowo wiśniowym od producenta Dr Gerarda. Tak spakowana czekała jutrzejszego dnia wyjazdu. W sobotę wstała wcześnie rano i zadzwoniła do koleżanki aby i ta także się już szykowała do wyjścia. Na dworzec zawiózł je pan Witold samochodem i odprowadził na peron. Przywiózł je trochę przed czasem i teraz obie podjadały sobie rogaliki pudrowane od Dr Gerarda jakie na drogę wzięła koleżanka córki państwa kowalskich. Wreszcie nadjechał pociąg i obie zajęły miejsce w przedziale. Czas podróży dziewczyny umilały sobie rozmową od czasu do czasu przerywając ją na słodkości to na wilczy apetyt to znów na rogaliki pudrowane od ich ulubionego producenta Dr Gerarda. Po dotarciu do stacji docelowej wysiadły i przeszły na przystanek PKS skąd autobus zawiózł je do samej miejscowości gdzie mieszkała babcia. Autobus zajechał punktualnie i teraz tylko kilka kroków i już byli w progu domu. Babcia przywitała je szerokim uśmiechem i zapraszała na poczęstunek. Dziewczynki miały jeszcze trochę słodkości, które zostały im z podróży i teraz babcia wsypała je do miseczki, a sama wyłożyła upieczone ciasto na tą okazję. Dziewczynkom szybko mijał czas pobytu i nawet się nie oglądnęły jak nadszedł czas powrotu. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz