To był środek wakacji szkolnych kiedy do państwa Kowalskich
zadzwoniła ich mama z propozycją zaprosin ich córki na spędzenie kilku dni na
wsi. Pan Witold powiedział jej, że zaraz jak ich córka przyjdzie to oddzwoni z
odpowiedzią. Po przyjściu córki pan Kowalski zdał relację córce z rozmowy z
babcią, a ona bardzo się ucieszyła z możliwości wyjazdu do babci na wieś.
Zapytała się taty czy by mogła jechać z koleżanką, a on powiedział, że o tym
powinna zadecydować babcia. Córka zadzwoniła więc do babci z prośbą czy może
przyjechać razem z koleżanką, a ona nie widziała żadnej przeszkody i wyraziła
zgodę. Podczas rozmowy ustaliły dzień przyjazdu na sobotę. W piątek córka
państwa kowalskich zaczęła pakowanie rzeczy, a pomagała jej w tym mama, na
drogę kupiła sobie ciasteczka wilczy apetyt bardzo lubiła te czekoladki na
ciasteczku biszkoptowym o nadzieniu śmietankowo wiśniowym od producenta Dr Gerarda. Tak spakowana czekała
jutrzejszego dnia wyjazdu. W sobotę wstała wcześnie rano i zadzwoniła do koleżanki
aby i ta także się już szykowała do wyjścia. Na dworzec zawiózł je pan Witold
samochodem i odprowadził na peron. Przywiózł je trochę przed czasem i teraz
obie podjadały sobie rogaliki pudrowane od Dr
Gerarda jakie na drogę wzięła koleżanka córki państwa kowalskich. Wreszcie
nadjechał pociąg i obie zajęły miejsce w przedziale. Czas podróży dziewczyny
umilały sobie rozmową od czasu do czasu przerywając ją na słodkości to na
wilczy apetyt to znów na rogaliki pudrowane od ich ulubionego producenta Dr Gerarda. Po dotarciu do stacji
docelowej wysiadły i przeszły na przystanek PKS skąd autobus zawiózł je do
samej miejscowości gdzie mieszkała babcia. Autobus zajechał punktualnie i teraz
tylko kilka kroków i już byli w progu domu. Babcia przywitała je szerokim uśmiechem
i zapraszała na poczęstunek. Dziewczynki miały jeszcze trochę słodkości, które
zostały im z podróży i teraz babcia wsypała je do miseczki, a sama wyłożyła
upieczone ciasto na tą okazję. Dziewczynkom szybko mijał czas pobytu i nawet
się nie oglądnęły jak nadszedł czas powrotu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz