piątek, 13 marca 2015

Kawa i markizy



Po przebudzeniu się pierwsze co usłyszałam to krople deszczu tłukące się o parapet. Słońce, którego było mnóstwo w ostatnich dniach, dziś schowało się za gęstymi, ciemnymi chmurami.  Ogarnęło mnie lenistwo i niechęć do wstania z łóżka. Trwałam tak bijąc się z myślami: wstać już, czy nie wstać. Jednak rozsądek zwyciężył. Wstałam, odsłoniłam rolety aby wpuścić do pokoju więcej światła. Poszłam do łazienki, po chwili znalazłam się w kuchni. Zaparzyłam kawę, od której rozpoczynam każdy nowy dzień. Zrobiłam śniadanie. Usiadłam z gorącym kubkiem w ręku pogrążając się w myślach. Zwabiony zapachem świeżo zaparzonej kawy mąż pojawił się w kuchni. Teraz siedzieliśmy już razem popijając gorący płyn, który w mig postawił nas na nogi. Zjedliśmy po kanapce z wędliną i żółtym serem. Na ogół staramy się nie zaczynać dnia od słodyczy, tym razem postanowiliśmy zrobić wyjątek i wydobyliśmy z szafki nasze ulubione markizy Mafijne Choco od producenta znakomitych wyrobów cukierniczych Dr Gerarda. Trzy kruche herbatniczki przełożone kremem czekoladowym od razu poprawiły mi nastrój. Sięgnęłam jeszcze po jedno ciasteczko. Tak samo zrobił mój mąż. W pewnym momencie rozległo się pukanie do drzwi. Pomyślałam że to listonosz. Jednak nie był to listonosz tylko nasza sąsiadka. Wpadła z pytaniem, czy nie mamy miejsca w zamrażalniku. Do sąsiadki przyjeżdża syn z zagranicy, gdzie ma stałą pracę. Gdy będzie odjeżdżał dostanie ze sobą wałówkę: zapas pierogów na miesiąc, gołąbków i tym podobnych. Do tego właśnie sąsiadka potrzebuje miejsca w zamrażarce, bo u siebie całe już wykorzystała. U nas jak zwykle znalazła się wolna szuflada, którą chętnie udostępniliśmy i tym razem. Przy okazji zrobiliśmy sąsiadce kawę i poczęstowaliśmy naszymi pysznymi markizami. Nasza miła sąsiadka aby się odwdzięczyć przyniosła nam równie smaczne kakaowe markizy z kremem orzechowym o ładnej nazwie Markizy Gold od Dr Gerarda. Jadłam je pierwszy raz i powiem szczerze – jestem zachwycona ich smakiem i wyglądem. Po wyjściu naszego gościa z radością stwierdziłam, że deszcz wreszcie przestał padać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz